top of page

No to jadę!
Rowerowa pasja mierzona kilometrami
Czasami potrzebujemy motywacji, a czasami kogoś kto pokaże nam drogę.
Wszystko po to, aby powiedzieć "No to jadę!" i przeżyć rowerową przygodę życia!


Przeprawa przez Andy
Przejechałem Urugwaj, minąłem Argentynę — wszystko po to, by dotrzeć do wyzwania, na które czekałem od startu w Montevideo: przejazdu przez Andy do Chile. 🇨🇱 Pierwszy andyjski dzień to jazda z Mendozy do Uspallaty - ostatniego większego miasteczka po stronie argentyńskiej. Wyjazd z Mendozy jest naprawdę komfortowy. Trasa wiedzie wygodną ścieżką rowerową, która w centrum miasta prowadzi wzdłuż linii tramwajowej, a potem poboczem. Spotykam tu Gerardo, który jest na porannym
notojade
8 godzin temu3 minut(y) czytania


Gościnni Argentyńczycy i koszmarne kolce
Jazda przez argentyńską pampę okazała się zaskakująco łatwa. Płasko, drogi (w większości) bardzo przyzwoite, słoneczna pogoda. Dobre wrażenie potęgowali bardzo przyjaźni mieszkańcy i rower, który niezawodnie wiózł mnie w kierunku zachodnim. Ale do czasu... 😎 Bo w końcu trochę się zmieniło. To jest esencja rowerowej wyprawy przez Amerykę Południową – momenty, których nie da się zaplanować, często poprzedzone kryzysem. 🇵🇱 ❤️ 🇦🇷 Etap z San Luis do La Paz był prawdziwą prób
notojade
5 dni temu2 minut(y) czytania


Jadę z Radiem Wrocław 👍
Patronat nad moją południowoamerykańską wyprawą objęło Radio Wrocław. Umówiliśmy się, że będę"na żywo" relacjonował tę podróż. Zapraszam do posłuchania piątkowego łączenia z Idą Górską I Tomkiem Wołodźko z Radia Wrocław. 😎👍 https://www.radiowroclaw.pl/articles/view/155826/Rafal-Jurkowlaniec-jedzie-przez-Ameryke-Poludniowa-pod-patronatem-Radia-Wroclaw A poniżej rozmowa, którą przeprowadziliśmy w studio Radia Wrocław przed samym wyjazdem. https://www.radiowroclaw.pl/articles/
notojade
17 lis1 minut(y) czytania


Z Montevideo przez Buenos Aires do zielonej pampy
Najtrudniejszą częścią moich rowerowych wypraw są długie loty. Ten ostatni do Urugwaju, chociaż trwał 13 godzin, wspominam jednak dobrze, bo prawie cały czas spałem. 😌 A niedzielny poranek w Montevideo przebiegał naprawdę sprawnie. Odprawa celna i paszportowa trwała zaledwie kilka minut. Rower dotarł w idealnym stanie. Potem szybki montaż mojego Speca w terminalu przylotów i jestem gotowy do drogi! Jazda z lotniska okazała się bezproblemowa. Drogi szerokie, grzeczni kierowcy
notojade
17 lis3 minut(y) czytania
bottom of page










